Praca w Islandii – wszystko co musisz wiedzieć
Kiedy kilkanaście tysięcy Polaków wyjeżdża co roku na Wyspę Ognia i Lodu, rzadko wiedzą, że wjeżdżają do kraju, gdzie bezrobocie wynosi poniżej 3%, a minimalną pensję trzeba sobie… wywalczyć. Islandia – niewielki kraj o populacji mniejszej niż Gdańsk, przyciąga pracowników z całej Europy. Czy można tam pracować bez znajomości języka? Ile wynoszą zarobki? I dlaczego Islandczycy są tak zadowoleni, płacąc najwyższe podatki w Europie?
Islandzki rynek pracy – specyfika i wymagania
Islandia to kraj o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia w Europie, gdzie niedobór pracowników jest stałym problemem gospodarki. Dzięki przynależności do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, obywatele Polski mają pełny dostęp do rynku pracy bez konieczności uzyskiwania dodatkowych zezwoleń.
– Islandzki rynek pracy jest dość specyficzny. Nie istnieje tu ustawowo określona płaca minimalna, wszystko regulują układy zbiorowe zawierane przez związki zawodowe i organizacje pracodawców – mówi Kristín Hannesdóttir, ekspertka ds. rynku pracy w reykjawickiej firmie doradczej WorkIceland. – Dołączenie do związku zawodowego to jedno z pierwszych działań, jakie powinien podjąć każdy pracownik przyjeżdżający do Islandii. Aktualne ogłoszenie pracy w Islandii dla Polaków znajdziesz w internecie m.in. na portalu https://praca-islandia24.pl/ z aktualnymi ofertami także bez znajomości języka.
Zarobki w poszczególnych branżach
Zarobki w Islandii należą do najwyższych w Europie, ale trzeba pamiętać o wysokich kosztach życia. Oto średnie miesięczne wynagrodzenia brutto w branżach popularnych wśród polskich pracowników:

* Przelicznik: 1 ISK = 0,03 PLN (kurs z lutego 2025)
– Należy pamiętać, że stawki mogą się znacznie różnić w zależności od doświadczenia, kwalifikacji i lokalizacji. Na przykład praca w Reykjavíku jest zwykle lepiej płatna niż na prowincji, ale koszty życia w stolicy są również wyższe – komentuje Piotr Kowalski, polski konsultant pracujący od 8 lat w islandzkiej agencji zatrudnienia JobConnect.
Praca bez znajomości języka islandzkiego
Wbrew powszechnym obawom, znajomość języka islandzkiego nie jest konieczna w wielu branżach. Wystarczy podstawowa znajomość angielskiego, aby znaleźć pracę w budownictwie, przetwórstwie rybnym, na magazynach czy przy sprzątaniu.
– Islandzki jest jednym z najtrudniejszych języków do nauczenia się, więc pracodawcy mają świadomość, że zagraniczni pracownicy nie opanują go od razu – wyjaśnia Magnús Jónsson, dyrektor HR w dużej firmie produkcyjnej z Reykjavíku. – W wielu miejscach pracy funkcjonują całe zespoły złożone z Polaków, a komunikacja odbywa się częściowo po polsku i częściowo po angielsku.
Warto jednak zaznaczyć, że osoby znające choćby podstawy islandzkiego mają zdecydowanie lepszą pozycję na rynku pracy i większe szanse na awans. Rząd Islandii oferuje darmowe lub dotowane kursy języka dla imigrantów.
Praca sezonowa – kiedy i gdzie szukać?
Praca sezonowa w Islandii koncentruje się wokół dwóch głównych okresów: letniego boomu turystycznego (czerwiec-sierpień) oraz sezonu połowowego i przetwórczego ryb (różne okresy w zależności od gatunku ryb).
– Sezon turystyczny generuje tysiące miejsc pracy w hotelach, restauracjach, przy obsłudze atrakcji turystycznych czy w transporcie – informuje Anna Nowak, polska rezydentka agencji rekrutacyjnej WorkinIceland. – Najlepszy czas na poszukiwanie pracy sezonowej w turystyce to luty-kwiecień, kiedy pracodawcy kompletują zespoły na sezon letni.
Z kolei praca w przetwórstwie rybnym czy przy połowach ma swoje szczyty w różnych momentach roku:
- Dorsz: styczeń-kwiecień
- Śledź: czerwiec-sierpień
- Makrela: lipiec-wrzesień
Pamiętajmy, że pracownicy sezonowi mają w Islandii takie same prawa jak stali pracownicy – wszystkie zapisy kodeksu pracy i układów zbiorowych dotyczą również ich.
Najpopularniejsze branże wśród Polaków
Budownictwo
Sektor budowlany to jedna z najbardziej popularnych branż wśród polskich pracowników w Islandii. Wynagrodzenia są znacznie wyższe niż w Polsce, a zapotrzebowanie na fachowców wszystkich specjalności jest stałe.
– Polscy budowlańcy cieszą się w Islandii świetną opinią. Są cenieni za solidność, dokładność i umiejętność pracy w trudnych warunkach – mówi Jón Ólafsson, właściciel firmy budowlanej zatrudniającej ponad 60 Polaków. – Szczególnie poszukiwani są wykwalifikowani spawacze, elektrycy, hydraulicy i operatorzy maszyn budowlanych.
Przetwórstwo rybne i produkcja
Praca przy przetwórstwie ryb to klasyczna „pierwsza praca” dla wielu Polaków przybywających do Islandii. Nie wymaga specjalistycznych kwalifikacji ani biegłej znajomości języka, choć warunki pracy bywają trudne – niska temperatura, wilgoć, monotonia.
– To była moja pierwsza praca w Islandii. Filetowanie ryb przez 8 godzin dziennie nie należy do najprzyjemniejszych zajęć, ale pozwoliło mi oszczędzić pieniądze i znaleźć lepszą pracę po kilku miesiącach – wspomina Katarzyna Wiśniewska, od pięciu lat mieszkająca w Islandii. – Przetwórnie często zapewniają zakwaterowanie, co jest dużym ułatwieniem na początku pobytu.
Magazyny i logistyka
Praca na magazynie to kolejny sektor, gdzie łatwo znaleźć zatrudnienie bez znajomości islandzkiego. Duże centra logistyczne i sieci handlowe stale poszukują pracowników.
– W naszym centrum dystrybucyjnym pracuje ponad 30% obcokrajowców, głównie z Polski i Litwy – mówi Guðrún Magnúsdóttir, kierowniczka HR w jednej z największych firm logistycznych w Islandii. – Oferujemy konkurencyjne wynagrodzenia i możliwości awansu. Wielu naszych kierowników zaczynało jako zwykli pracownicy magazynowi.
Sprzątanie i usługi porządkowe
Branża sprzątająca to tradycyjnie sektor, gdzie łatwo o pierwszą pracę. Wynagrodzenia są niższe niż w innych branżach, ale wciąż znacznie wyższe niż w Polsce za podobną pracę.
– Zapotrzebowanie na pracowników w sektorze sprzątającym jest ogromne – mówi Elżbieta Kowalczyk, właścicielka polskiej firmy sprzątającej działającej w Reykjavíku. – Największe możliwości są w sprzątaniu hoteli, biur i obiektów przemysłowych. Godziny pracy są często elastyczne, co sprawia, że jest to dobra opcja dla osób, które chcą łączyć pracę z nauką języka czy innymi zajęciami.
Ogrodnictwo i rolnictwo
Mimo surowego klimatu, islandzkie rolnictwo i ogrodnictwo rozwijają się dynamicznie, głównie dzięki wykorzystaniu energii geotermalnej do ogrzewania szklarni. Sektor ten oferuje liczne możliwości pracy sezonowej.
– Rekrutujemy pracowników sezonowych do pracy w szklarniach od lutego do października. Głównie zajmujemy się uprawą pomidorów, ogórków i papryki – wyjaśnia Sigurður Jakobsson, właściciel dużego gospodarstwa szklarniowego w południowej Islandii. – Pracownicy z Polski stanowią około 40% naszej załogi i są cenieni za pracowitość i dokładność.

Zatrudnienie przez agencje rekrutacyjne
Wielu Polaków decyduje się na pracę w Islandii za pośrednictwem agencji rekrutacyjnych. Ma to swoje zalety, ale niesie też pewne ryzyka.
Zakwaterowanie
Agencje zwykle zapewniają zakwaterowanie, co jest istotną zaletą, biorąc pod uwagę wysokie ceny wynajmu mieszkań w Islandii. Trzeba jednak pamiętać, że standard może być bardzo różny.
– Mieszkania oferowane przez agencje często są dzielone przez kilku pracowników, co może być problematyczne dla osób ceniących prywatność – ostrzega Marek Zieliński, który pracował za pośrednictwem agencji przez 3 lata. – Warto dokładnie dopytać o warunki mieszkaniowe przed podjęciem decyzji.
Oferty z zapewnionym zakwaterowaniem: https://praca-islandia24.pl/od-zaraz/praca-z-zakwaterowaniem/
Opieka rezydenta
Większe agencje zatrudniają polskich rezydentów, którzy pomagają pracownikom w aklimatyzacji, załatwianiu formalności i w codziennych sprawach.
– Jako rezydent jestem dostępna dla naszych pracowników praktycznie 24/7 – mówi Magdalena Lewandowska, polska rezydentka dużej agencji rekrutacyjnej. – Pomagam w uzyskaniu numeru personalnego, założeniu konta bankowego, rejestracji u lekarza i we wszelkich innych sprawach, które mogą sprawiać trudność osobom nieznającym języka i miejscowych procedur.
Transport
Agencje często organizują również transport z Polski do Islandii, co jest wygodne, ale może oznaczać dodatkowe koszty.
– Niektóre agencje rekrutacyjne wliczają koszt transportu w pakiet usług, inne traktują go jako pożyczkę, którą pracownik musi spłacić z pierwszych pensji – wyjaśnia Joanna Kwiatkowska, ekspertka ds. migracji zarobkowej. – Zawsze warto szczegółowo przeanalizować umowę.
Formalności i dokumenty
Obywatele Polski mogą pracować w Islandii bez specjalnych zezwoleń, ale muszą dopełnić kilku formalności:
- Kennitala (islandzki numer personalny) – absolutna podstawa, niezbędna do funkcjonowania w islandzkim społeczeństwie
- Skattkort (karta podatkowa) – konieczna do prawidłowego opodatkowania
- Rejestracja miejsca zamieszkania
- Konto bankowe
- Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego lub rejestracja w islandzkim systemie opieki zdrowotnej
– Proces uzyskiwania kennitali może trwać nawet kilka tygodni, dlatego warto rozpocząć go jak najwcześniej – radzi Tomasz Kaczmarek, konsultant ds. migracji zarobkowej. – Bez tego numeru nie da się normalnie funkcjonować – nie założysz konta bankowego, nie podpiszesz umowy najmu, nawet nie zapiszesz się na siłownię.
Praktyczne porady i wskazówki
Na koniec kilka praktycznych wskazówek dla osób rozważających pracę w Islandii:
- Przygotuj się na warunki pogodowe – islandzka aura potrafi być bardzo kapryśna, a zimą dzień trwa zaledwie kilka godzin
- Zabierz odpowiednie ubrania – wodoodporne i wiatroszczelne odzienie to podstawa
- Naucz się podstaw angielskiego – bez tego trudno o dobrą pracę
- Zacznij oszczędzać jeszcze w Polsce – pierwsze tygodnie mogą być finansowo trudne
- Skontaktuj się z polską społecznością – istnieją grupy na Facebooku zrzeszające Polaków pracujących w Islandii
– I najważniejsza rada: nie przyjeżdżaj do Islandii bez zabezpieczenia finansowego na pierwsze tygodnie i bez umowy o pracę – przestrzega Piotr Nowak, konsul RP w Reykjavíku. – Co roku kilkanaście osób trafia do nas z prośbą o pomoc, bo przyjechały „na słowo” i zostały bez środków do życia.
Islandia to kraj, gdzie pracowitość i sumienność są wysoko cenione. Mimo wysokich kosztów życia, daje ona możliwość zarobienia pieniędzy i życia w jednym z najbezpieczniejszych i najbardziej ekologicznych krajów świata. Jak mówią sami Islandczycy: „Þetta reddast” (jakoś to będzie) – ale lepiej nie polegać wyłącznie na tym optymistycznym podejściu i dobrze przygotować się do wyjazdu.
I na koniec ciekawostka – jeśli w zakładzie pracy słyszysz, że ktoś woła „kaffi!”, nie oznacza to, że ktoś rozlał kawę. To po prostu zaproszenie na przerwę kawową, która w islandzkiej kulturze pracy jest niemal świętym rytuałem. Przerwy kawowe to doskonała okazja do integracji z lokalnymi współpracownikami, więc nawet jeśli nie przepadasz za kawą, warto dołączyć do tego społecznego rytuału!